Dlaczego moje 7m2 zdrowia?

Do bloga o zdrowiu przymierzałem się już od dłuższego czasu. Liczne kłopoty finansowe, nieustanna praca i spowodowane nią zmęczenie, spowodowały, że odwlekałem to zbyt długo. Ale nie powinienem już dłużej tego robić.

„Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów” Albert Einstein.

Moje ostatnie lata życia, były wysiłkiem wyrwania się z czynienia tego samego. Lecz liczne próby spełzały na niczym. Muszę zaznaczyć, że nie poprzestawałem na marzeniach. Aby przerwać zaklęty krąg kiepskiego zarabiania na tworzeniu reklamy, próbowałem różnych zajęć. Lecz te ostatnie zafascynowały mnie najbardziej. Dla nie wtajemniczonych wyjaśnię, że mam Agencję Reklamową INTERELA i mam drukarnię wielkoformatową. Niestety jakoś nie przynosi mi ona ani satysfakcji, ani radości, ani pieniędzy, przez co moje życie nie jest pełne, ciekawe i obfite. Jedyna obfitość jakiej doznaję, to długi finansowe i wciąż rosnąca łysina. Sześć lat temu zacząłem iść w innym kierunku, jakim jest dbałość o zdrowie. Bynajmniej nie chodzi tutaj o moje… lecz o zdrowie innych. Pierwszym krokiem była chęć zapisania się do szkoły medycznej. Pamiętam, że zawsze chciałem być masażystą. Niestety najbliższa szkoła nie oferowała takiego kierunku. Zapisałem się więc na opiekuna medycznego. Roczna nauka dała mi wgląd w to jak służba zdrowia wygląda od zaplecza. Praktyki w szpitalu otwarły moje oczy na problemy pacjentów, ich ból i cierpienie. Coraz bardziej zacząłem zgłębiać wiedzę dotyczącą zdrowia fizycznego, diety, suplementacji i zdrowego trybu życia. Opiekuna medycznego ukończyłem z dobrym wynikiem i nabyłem między innymi prawo do promocji zdrowia, czym mam zamiar zajmować się na tym blogu.

Druga szkoła, jaką dane mi było ukończyć, to upragniony Technik Masażysta. Zaraz po zakończeniu dwuletniego technikum, poszedłem do innego, również dwuletniego o profilu Technik Usług Kosmetycznych. Fakt…. byłem jedynym facetem w szkole który kiedykolwiek uczył się na tym kierunku. Ale dla mnie było to pomocne. Masaż i kosmetyka uzupełniają się i te cztery lata nauki nie uważam za stracone. Z rozpędu zacząłem jeszcze uczyć się jako technik farmaceuta i dietetyk. To tak dla uzupełnienia wiedzy medycznej. Obłożyłem się książkami, broszurami, poradnikami. Oglądałem filmy z kursów, edukowałem się, by teraz móc podzielić się tym, co wiem.

Dlaczego 7m2 zdrowia?

Zaraz po zakończeniu technika masażu, postanowiłem zbudować własną pracownię. Założyłem firmę o nazwie Mobilny Gabinet Masażu Kosmetycznego INTERELA z małą pracownią stacjonarną. Jako zadłużony po uszy właściciel upadającej Agencji Reklamowej, nie miałem za bardzo ani środków, ani pieniędzy. Niemniej oglądając różne filmy motywacyjne, tak się nimi nakręciłem, że zacząłem robić to co w nich było polecane. Wizualizowałem swoją pracownię wraz z wyposażeniem. Gdy tylko stałem w moim zagraconym warsztacie i drukowałem banery reklamowe dla klientów, oczami wyobraźni widziałem kącik, w którym postawię ściany i oddzielę miejsce na pracownię. Wyobrażałem sobie też drogi sprzęt specjalistyczny. O dziwo bank sam do mnie zadzwonił oferując na bazie karty kredytowej dodatkową pożyczkę. Tak też zrobiłem. Zabrałem kredyt w jednym banku i dodatkowe pieniądze w tak zwanym kredycie społecznościowym w kokos.pl zakupiłem sprzęt, materiały budowlane i wszystko co tylko mi było potrzebne. Nie stać mnie było na fachowców, więc powoli sam w wolnych chwilach realizowałem swoje marzenie. Bardzo długo to trwało ale po roku zmagań, wykończona pracownia z pełnym wyposażeniem, stała gotowa do użytku. Gdy zrobiłem pomiary, okazało się, że ma zaledwie siedem metrów kwadratowych powierzchni. Spodobała mi się ta nazwa, więc założyłem właśnie takie konto na YouTubie i na Google+

Niestety moja afirmacja opadła i znowu zacząłem mieć kłopoty. Pracownia stoi pusta od ponad roku, sporadycznie odwiedzana przez klientów. Ja jednak ciągle się rozwijam i buduję zasób swojej wiedzy. Dzisiaj to zmieniam. Rusza blog i z Bożą pomocą, oraz przy wsparciu czytelników, wierzę że odniesie wyczekiwany sukces. Sukcesem uznam to, gdy będę mógł komuś pomóc w zachowaniu zdrowia, młodości i dobrego samopoczucia, oraz to, gdy sam na tym będę mógł nieco zarobić i oderwać się od swojego niechcianego dotychczasowego zawodu. Wspierajcie mnie więc i trzymajcie za mnie kciuki.